Wycieczka dla jednej osoby kosztuje 118 €. 118€ (472 zł) to koszt wszystkich świadczeń wchodzących w skład wycieczki zorganizowanej. Koszt wycieczki w biurze podróży to 150€ (600 zł). Już w tym momencie biuro zarabia na zorganizowaniu tej wycieczki ponad 20%.
Inżynier budowy dostanie miesięcznie od 5000 zł do 7.500 zł brutto. Z kolei stanowisko młodszego architekta to już tylko od 3000 zł do 7000 zł brutto miesięcznie. Starszy architekt to już jednak od 10.000 zł do 17.000 zł brutto/msc. To pokazuje, jak ważny pod względem wynagrodzeń jest rozwój i awans w sektorze budowlanym.
Usługi noclegowe a obowiązek posiadania kasy fiskalnej. Wiele osób posiadających nieruchomości położone nad morzem, jeziorem lub w górach decyduje się na dodatkowy zarobek za ich wynajem. Głównymi nabywcami tego typu usług noclegowych są osoby prywatne nieprowadzące działalności gospodarczej. Czy w związku z tym taką sprzedaż
Biuro podróży Poznań - ranking Najlepsi 2023. Oto ranking najlepszych Biur Podróży w Poznaniu w 2023 r. wybranych z 53 firm w Oferteo. Średnia ocena, jaką uzyskali Specjaliści to 5.00 na podstawie 211 opinii. Porównaj oferty – bezpłatnie i niezobowiązująco! 1. De. Best Travel. Bernhard S.
Urlaubsreisen zum Bestpreis Jetzt günstig buchen. besten Reiseangebote finden. & sparen! Urlaubsreise 210 € » pro Person ab 7 Tage inkl. Flug Frühbucher 205 € » pro Person ab 7 Tage inkl. Flug Last Minute 152 € » pro Person ab 6 Tage inkl. Flug All Inclusive 210 € » pro Person ab 7 Tage inkl. Flug.
Pracownicy biura podróży Rainbow mogą otrzymywać zarówno wynagrodzenie podstawowe, jak i dodatkowe korzyści, takie jak premie, prowizje od sprzedaży, diety czy zakwaterowanie. Według naszych informacji, wynagrodzenie rezydenta biura podróży Rainbow waha się średnio od 3000 zł do 6000 zł miesięcznie.
Ratingi biur podróży. Zasięgając opinii o biurach podróży, możemy natknąć się na pojęcie rankingu i ratingu. O ile definicja rankingu nie wymaga wyjaśnienia i pozycja biura na liście zależy głównie od ilości klientów, pozycji finansowej i ogólnej, wielokryteriowej pozycji biura na rynku, o tyle ratingi to oceny czysto ekonomiczne, które wyłączają subiektywne kryteria
kzURG53. Odpowiedzi nikaa13 odpowiedział(a) o 20:35 około 3000 moja ciocia pracuje 0 0 blocked odpowiedział(a) o 20:46 cos ok 8 tyś . moja mama i tata pracowali kiedyś i zarabiali tyś zł 0 0 Alaa odpowiedział(a) o 20:36 tyle, ze dobrze ubierzerz siebie, dziecko i poślesz je do prywatnej szkoły :) 0 1 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Lista stanowisk Moja Płaca - 1136 stanowisk, dane o wynagrodzeniach 581 tysięcy osób Zastanawiasz się, ile zarabiają inni na Twoim stanowisku? Odbierz indywidualny raport płacowy dopasowany do Ciebie. Sprawdź, na jaką pensję może liczyć osoba z Twoimi kwalifikacjami. Dowiedz się, od czego zależy Twoje wynagrodzenie. Sprawdź już teraz! Rozkład płci na stanowisku kierownik biura podroży Benefity na stanowisku kierownik biura podroży prywatna opieka medyczna dla pracownika zniżki na firmowe produkty i usługi Szczegółowe dane o wynagrodzeniach na 840 stanowiskach dostępne w strefie premium portalu Dowiedz się więcej Rozkład zarobków na stanowisku kierownik biura podroży Miesięczne wynagrodzenie całkowite (mediana*) na tym stanowisku wynosi 5 050 PLN brutto. Co drugi kierownik biura podroży otrzymuje pensję od 3 980 PLN do 6 830 PLN. 25% najgorzej wynagradzanych kierowników biura podroży zarabia poniżej 3 980 PLN brutto. Na zarobki powyżej 6 830 PLN brutto może liczyć grupa 25% najlepiej opłacanych kierowników biura podroży. Powyższe dane mają charakter orientacyjny i udostępniane są bezpłatnie jedynie do użytku osobistego (niekomercyjnego). Ich wykorzystywanie w celach komercyjnych (np. doradztwo, granty, ustalanie wynagrodzeń w firmie) wymaga zakupu raportu premium dla wybranego stanowiska. Z aplikacji można również korzystać po wykupeniu dostępu do strefy premium portalu bądź uzyskaniu pisemnej zgody Sedlak & Sedlak Nasi respondenci pochodzą z całej Polski. Osoby przekazujące nam dane pracują w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie, Bydgoszczy, Lublinie, Katowicach, Białymstoku, Gdyni, Częstochowie, Radomiu, Sosnowcu, Toruniu, Kielcach, Gliwicach, Zabrzu, Bytomiu, Rzeszowie, Olsztynie, Bielsko-Białej, Tychach, Opolu. * Mediana - jest to wartość dzieląca wszystkie dane na dwa równe zbiory. Poniżej i powyżej mediany znajduje się dokładnie po 50% zgromadzonych w badaniu wyników. W przypadku badania wynagrodzeń znaczy to, że połowa badanych zarabia poniżej mediany a połowa powyżej.
Pojawiające się co jakiś czas w mediach artykuły dotyczące zarobków kontrolerów ruchu lotniczego z pewnością rozpalają wyobraźnię wielu osób. Ile prawdy jest w danych mówiących o milionowych wynagrodzeniach w skali roku? Poniżej przedstawiamy dostępne w tym zakresie informacje. Kim jest kontroler ruchu lotniczego i jak nim zostać?Kontrolerzy ruchu lotniczego odpowiadają za ruch lotniczy w polskiej przestrzeni powietrznej. Ponadto kontrolują również ruch naziemny na kontrolowanych lotniskach w kraju. Za organizację kontroli ruchu lotniczego w Polsce odpowiada Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. Pierwszym krokiem do zostania kontrolerem jest złożenie podania, gdy trwa rekrutacja na szkolenie KRL. Proces rekrutacyjny składa się z czterech etapów - analizy aplikacji, testów predyspozycji FEAST, assessment centre oraz rozmowy kwalifikacyjnej. Kandydaci, którzy przejdą wszystkie etapy z pozytywnym wynikiem muszą również poddać się badaniom lotniczo-lekarskim III klasy. Dopiero wówczas kierowani są na kurs na kontrolera ruchu lotniczego prowadzony przez PAŻP. Szkolenie teoretyczne oraz symulatorowe trwa niecały rok, w czasie którego kursanci muszą zdać wiele egzaminów wewnętrznych. Po zakończeniu szkolenia tej części szkolenia kandydaci podchodzą do państwowego egzaminu do uzyskania licencji praktykanta-kontrolera ruchu lotniczego (S-ATCL). Następnie przez około 9-11 miesięcy trwa szkolenie praktyczne w jednostce na stanowisku operacyjnym, po którym kursant podejmuje egzamin na licencję kontrolera ruchu lotniczego (ATCL). Po uzyskaniu licencji można rozpocząć pracę na stanowisku. Warto zaznaczyć, że w procesie rekrutacji aplikację składa często kilka tysięcy osób, na kurs zostaje przyjętych 10-25 osób. Szkolenie z wynikiem pozytywnym oraz licencją ATCL w ręku kończy 40-60 proc. osób. Liczby te jednak są orientacyjne i zależą od predyspozycji kandydatów biorących udział w danej rekrutacji oraz w czasie pandemiiPolska Agencja Żeglugi Powietrznej zatrudnia około 600 kontrolerów ruchu lotniczego. Ze względu na wciąż rosnący ruch lotniczy PAŻP podejmował szereg działań mających na celu zwiększenie przepustowości polskiej przestrzeni powietrznej. Nieunikniona była konieczność rekrutacji znacznej ilości kontrolerów, nabory oraz kursy startowały kilka razy w roku. Niestety w związku z pandemią oszacowano, że do 2024 roku można wstrzymać rekrutacje na opisywane stanowisko, bowiem obecny zasób personalny wystarczy do zarządzania ruchem w najbliższych latach. Pandemia oraz znacznie ograniczone podróże dotknęły nie tylko załogi lotnicze, ale również pracowników lotniskowych czy kontrolerów ruchu lotniczego. W połowie marca 2020 roku ruch lotniczy zaczął wygasać na niespotykaną dotąd skalę, a w połowie kwietnia liczba samolotów wylatujących z Polski lub przylatujących do kraju spadła o 98,8 proc. Do połowy czerwca ruch w Polsce wynosił około 10 proc. w porównaniu do roku 2019. W całej Europie według danych Eurocontrol spadki ruchu lotniczego były znaczne ograniczenia ruchu lotniczego spowodowały konieczność zmian w organizacji kontroli ruchu lotniczego. Jedną ze znaczących zmian wprowadzonych w Polsce jest zredukowanie koniecznej liczby kontrolerów obecnych na stanowisku w jednym czasie. Standardowo na miejscu pracy obecnych jest dwóch kontrolerów. Jeden prowadzi komunikację z pilotami oraz kontrolę ruchu w swoim obszarze. Drugi mu asystuje między innymi poprzez koordynację z innymi obszarami kontroli czy wypełnianie dokumentów. W związku z pandemią PAŻP zdecydował się na wprowadzenie procedury tzw. SPO - Single Person Operation, według której stanowisko obsługuje tylko jeden kontroler. Wcześniej taki typ operacji obowiązywał w godzinach nocnych w sektorach o nieznacznym natężeniu ruchu. SPO wprowadzone zostało na wieżach oraz na kontroli zbliżania, zmiany nie objęły kontroli pracy jednoosobowej mógł być uzasadniony w czasie, kiedy ruch lotniczy nad Europą praktycznie zamarł. Przy natężeniu rzędu 10 proc. ruchu z roku 2019 w miesiącach wiosennych przypuszczać można, że jeden kontroler był w stanie bezpiecznie obsłużyć wszystkie samoloty w swoim sektorze. Nawet w przypadku złej pogody bądź innych zdarzeń losowych ewentualne zagęszczenie ruchu prawdopodobnie nie spowodowałoby wzrostu liczby jednocześnie obsługiwanych samolotów do przedpandemicznego w przestrzeni powietrznejZnoszenie obostrzeń oraz wakacje spowodowały znaczne wzrosty liczby lotów w Europie. Choć dziennie wykonywano w Europie jedynie 50 proc. lotów w porównaniu do sezonu letniego w 2019 roku, to bezwzględna liczba lotów wzrosła ponad czterokrotnie w porównaniu do liczb w czasie lockdownu. Większość kontrolerów ruchu lotniczego nadal jednak musiała pracować w dokumentu opublikowanego w portalu TVN24 wynika, że od kwietnia do września ub. roku doszło do 44 zdarzeń zakwalifikowanych przez PKBWL jako "poważne przeciążenie sektora". W latach 2018-2019 mimo znacznie intensywniejszego ruchu doszło jedynie do trzech takich zdarzeń. Wywnioskować zatem można, że jednoosobowy system pracy w warunkach ruchowych z lata 2020 roku nie jest najbardziej efektywnym i bezpiecznym oraz dyskusję w opinii publicznej zapoczątkował incydent z 30 grudnia ub. roku, kiedy to dolatujący do Warszawy samolot przez dwie minuty nie otrzymywał odpowiedzi na próbę kontaktu z warszawskim zbliżaniem. Stało się tak, ponieważ obsługujący sektor kontroler odszedł od stanowiska pracy, a ze względu na jednoosobowy system pracy nie miał go kto zastąpić. Kontrolerzy obszaru (którzy obsługiwali wcześniej samolot) pracują w tym samym pomieszczeniu, co kontroler zbliżania (który miał rozpocząć obsługę samolotu), w związku z czym mogli fizycznie sprawdzić, czy ktoś jest na stanowisku, a następnie powiadomić kontrolera, że powinien wrócić na stanowisko. "Samolot BPA6247 B772 z MUSC do EPWA dwukrotnie transferowany na częstotliwość APP WA (zbliżanie Warszawa - przyp. red.) bezskutecznie. Nie podejmowane było również zgłoszenie telefoniczne PLANNER ACC do APP WA. Na werbalne uwagi obsady sektora ACC (kontrola obszaru - przyp. red.) w kierunku sektorów APP podjęta została służba wobec wskazanego samolotu. Trzeci transfer zakończył się powodzeniem" - brzmi opis zdarzenia ze zgłoszenia do Centralnej Bazy Zgłoszeń zarobki kontrolerówDane o zarobkach kontrolerów ruchu lotniczego przez długi czas nie przebijały się do opinii publicznej. Wiadomo było jedynie, że ich pensje są wysokie, a można nawet rzec - bardzo wysokie. W 2018 roku przy okazji publikowania ogłoszenia rekrutacyjnego na stanowisko kontrolera ruchu lotniczego PAŻP ku zdziwieniu wielu osób opublikował oczekiwane zarobki. "Wynagrodzenie uzależnione od organu pracy, średnie miesięczne wynagrodzenie wynosi: ACC - ok. 52 tys., APP - ok. 40 tys., TWR - ok. 25 tys. (kwoty wyrażone są w PLN)" - takie informacje można było znaleźć w zaznaczyć, że opublikowanie danych o zarobkach zbiegło się w czasie z trwającym sporem między innymi dotyczącym regulaminu wynagradzania między Związkiem Zawodowym Kontrolerów Ruchu Lotniczego a Polską Agencją Żeglugi Powietrznej. Regulamin wynagradzania z 2010 roku zakładał wzrost pensji wraz ze wzrostem ruchu lotniczego, a z doniesień medialnych mogliśmy się dowiedzieć, że wówczas kontrolerzy otrzymywali do podpisania aneksy do umów, które miały zapobiegać skokowemu wzrostowi grudniu 2019 roku media po raz kolejny obiegła informacja o zarobkach kontrolerów. Wskazywano wówczas, że mediana wynagrodzenia za październik (2019 roku) wyniosła 56092 złote, najmniejsza pensja wyniosła 25828 złotych, a rekordzista otrzymał wypłatę w wysokości 119673 złote. Tym razem również wyżej wymienione kwoty ujrzały światło dzienne nie przypadkowo. W tym czasie bowiem w warszawskiej wieży trwał konflikt między jednym ze związków zawodowych a zarządem czerwcu 2020 roku w mediach można było po raz kolejny przeczytać o zarobkach kontrolerów. I nie były to czyste spekulacje na ich temat, a dane podawane przez rzecznika PAŻP. Podawał on, że wśród kontrolerów ruchu lotniczego są osoby otrzymujące wynagrodzenie zarówno rzędu 13 tys. złotych brutto, jak i 90 tys. złotych brutto. Kontroler pracujący na mniejszym lotnisku miał zarabiać 23 tys. brutto pensji zasadniczej. Rzecznik wskazywał, że po doliczeniu 15 lat stażu pracy oraz dodatkowych funkcji taki pracownik otrzymuje około 37 tys. brutto. Po dyskutowanej wówczas obniżce zarobki te miałyby spaść do około 28 tys. brutto publikacji informacji o zarobkach po raz kolejny zbiegła się z konfliktem między związkami zawodowymi kontrolerów a zarządem. Związki w liście otwartym wskazywały wówczas na mankamenty w zarządzaniu Agencją. Sprzeciwiały się również zarządzeniu, które miało o 24 proc. obniżyć kwotę bazową, od której zależą pensje pracowników. Związki opisywały, że zarząd obniża kwoty bazowe, jednocześnie utrzymując kilkudziesięcio-milionowy budżet na nagrody na lata 2020-2021. Ponadto zarzucały pracodawcy zatrudnianie w czasie kryzysu nowych pracowników mających zarabiać kilkanaście tysięcy złotych, a także "stosowanie polityki zarządzania przez strach".W minionym tygodniu media obiegły kolejne rewelacje dotyczące zarobków KRL. - W 2020 roku średnia pensja kontrolera ruchu lotniczego zatrudnionego w PAŻP wyniosła 32576 złotych brutto - powiedział Paweł Łukaszewicz, rzecznik prasowy że siedmioro kontrolerów w 2020 roku zarobiło ponad milion złotych, a rekordzista otrzymał prawie 1,3 mln złotych brutto razem pojawienie się danych o wynagrodzeniach zbiegło się w czasie z posiedzeniem sejmowej Komisji Infrastruktury, w którym udział wziął prezes PAŻP Janusz Janiszewski. Wskazywał on między innymi, że stosowanie systemu pracy jednoosobowej jest bezpieczne i stosowane w wielu krajach. Związkowcy zajęli stanowisko dotyczące faktów przytaczanych przez prezesa Janiszewskiego w trakcie posiedzenia komisji. Wskazano w nim, że ignoruje on problemy bezpieczeństwa i omija ten temat w trakcie przesłuchania, przedstawia swoich pracowników w niekorzystnym świetle. Prezesowi zarzucono także ujawnianie danych umożliwiających identyfikację osoby zgłaszającej poważny incydent w ruchu lotniczym, co jest sprzeczne z polityką Just Culture, stosowaną w firmach lotniczych, również w naprawdę zarabiają kontrolerzy ruchu lotniczego?Zanim przejdziemy do szczegółowych danych dotyczących wynagrodzeń, warto zaznaczyć, co składa się na wynagrodzenie kontrolera ruchu lotniczego. Jest to część zasadnicza zależna od wielkości ruchu i stopnia doświadczenia pracownika, dodatek stażowy (3-20 proc. - wzrost 1 proc. rocznie), dodatek operacyjny (20 proc. za utrzymanie uprawnień do wykonywania zawodu), dodatek za pracę w nocy (+25 proc.) oraz w dni świąteczne (+100 proc.) oraz dodatek za pełnienie dodatkowych funkcji np. instruktor czy Związek Zawodowy Służb Ruchu Lotniczego opublikował 20 lutego br. sprostowanie informacji dotyczących zarobków kontrolerów."Jako zarząd OZZSRL ubolewamy, że komisja infrastruktury ( została sprowadzona przez Prezesa PAŻP Janusza Janiszewskiego z tematu bezpieczeństwa do kwestii wynagrodzeń kontrolerów. Ten temat, przedstawiony nierzetelnie i nie pokazujący pensji kontrolerów lotnisk regionalnych, a jedynie zawyżone średnie i ekstremalne przypadki kilku wybranych wynagrodzeń, sprokurował nieprawdziwe informacje ukazujące się w niektórych mediach" - można przeczytać w oświadczeniu związku prezentujemy zestawione dane zaprezentowane w oświadczeniu związku zostały zestawione na podstawie opublikowanych w oświadczeniu związku zawodowego zdjęć przelewów wynagrodzeń dla kontrolerów. Przedstawione powyżej dane prezentują wynagrodzenia za 2020 rok. Średnia kwota wynagrodzenia wyniosła zatem trochę ponad 9 tys. złotych netto. Niezależnie zatem od tego, czy podane dane są reprezentatywne, nie trudno zauważyć, iż znacznie odbiegają one od wspominanych wielokrotnie kwot wynagrodzeń w medialnych doniesieniach, często potwierdzanych przez przedstawicieli PAŻP. Zmiany w sposobie wynagradzania wprowadzone w połowie ubiegłego roku zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2021 r. Zgodnie z nimi kwota bazowa, na podstawie której wyliczane są wynagrodzenia, obniżona została o około 23,5 proc., a w części średnich i dużych ośrodków regionalnych nastąpią (prawdopodobnie od 1 czerwca 2021 r.) obniżki wynoszące około 10 proc. wynikające z przeszeregowania ze względu na spadek ruchu. Zatem wynagrodzenia w 2021 roku na pewno będą niższe od zaprezentowanych wynagrodzenia, choć dla wielu osób nadal bardzo wysokie, nie są jednak tak oszałamiające jak przytaczane przez media wartości. Nie próbujemy w tym artykule oceniać, czy takie wynagrodzenia są adekwatne do obowiązków kontrolerów ruchu lotniczego - mogą bowiem to ocenić wyłącznie osoby pracujące na tych stanowiskach. Celem artykułu jest jednak przedstawienie rzetelnych danych dotyczących opisywanego tematu, których nie sposób znaleźć wpisując w wyszukiwarkę frazę "zarobki kontrolera ruchu lotniczego". Większość osób po takim wyszukaniu natknie się na kwoty otrzymywane przez nielicznych i będące zupełnie niereprezentatywnymi. Bez zaskoczenia tytuły artykułów o milionowych zarobkach wywołują znacznie silniejsze emocje, niż rzucanie kwotami rzędu "zaledwie" kilku tysięcy złotych. Niestety takie przedstawianie sytuacji wynagrodzeń kontrolerów ruchu lotniczego jest nierzetelne i pokazuje skrajnie przerysowany obraz, w który większość kontrolerów w Polsce się nie wpisuje. I choć zapewne informacje o wypłacie rzędu 100 tys. złotych miesięcznie nie są wyssane z powietrza, to dotyczą one jednostek spośród kilkuset osobowej grupy zawodowej. Znaczna część kontrolerów, szczególnie z regionalnych lotnisk, faktycznie zobaczy takie kwoty na koncie, ale raczej po roku, niż po miesiącu pracy. Niniejszy artykuł opisujący wynagrodzenia kontrolerów powstał jako forma sprostowania pojawiających się od jakiegoś czasu zmanipulowanych informacji. Warto jednak podkreślić, iż zarobki KRL powinny być jedynie ciekawostką, a o tej grupie zawodowej powinniśmy dyskutować w kontekście ich obowiązków czy bezpieczeństwa, które zapewniają w polskiej przestrzeni powietrznej 24 godziny na dobę, każdego dnia w roku. fot. PAŻP
Raport Polskiego Związku Organizatorów Turystyki opisujący sprzedaż wycieczek w biurach podróży w 45 tygodniu tego roku przyniósł informację o spadek sprzedaży tydzień do tygodnia o 15 procent. Z powodu jednoczesnego spadku bazy odniesienia sprzed roku zdołała się ona jednak utrzymać na poziomie sprzed roku (symboliczny wzrost o 0,1 procent). Jeśli chodzi o samą sprzedaż imprez lotniczych roczna dynamika wzrostu była również niewielka i wyniosła 2,5 procent, podczas gdy przed tygodniem notowano wzrost o 32 procent – relacjonuje, otwierając swoje cotygodniowe podsumowanie wydarzeń prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej. Czytaj też: „W biurach podróży Grecja goni Egipt”. Ilustruje ten wstęp wykresem dwuletniej dynamiki sprzedaży sporządzonym na podstawie raportów PZOT. Rainbow obsłuży 500 tysięcy klientów Zajmuje się dalej omówieniem wyników jakie ze swojej działalności opublikowała spółka akcyjna Rainbow Tours, właściciel biura podróży Rainbow. Raport na potrzeby Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie obejmuje trzy kwartały 2018 roku. To pierwszy dokument touroperatora – zauważa ekspert – który obrazuje rezultaty jego działalności w kluczowym okresie bardzo nietypowego dla turystyki wyjazdowej sezonu. Jak opisuje Betlej, w branży panuje duże zaniepokojenie wywołane zdaniem wielu jej przedstawicieli ofensywną polityką cenową biura TUI Poland, która może doprowadzić do istotnego osłabienia sytuacji finansowej niektórych organizatorów i branży jako całości. Problem jest tak poważny – przypomina Betlej – że PZOT wysłał do szefa niemieckiej organizacji zrzeszającej biura podróży i agentów turystycznych, Deutsche ReiseVerband, Norberta Fiebiga list zwracających uwagę na tę kwestię. Więcej: „Polscy touroperatorzy: Ktoś powinien zbadać, czy TUI gra uczciwie”. Jak pisze Betlej, sprawozdania finansowe Rainbow mogą stanowić punkt orientacyjny dla oceny całego rynku, choć trzeba pamiętać, że to biuro podróży najczęściej ma znacznie lepsze wyniki niż większa część pozostałych dużych podmiotów działających w turystyce wyjazdowej. Rainbow odnotował osiągnięcie po trzech kwartałach 1,364 miliarda złotych przychodów, co oznacza wzrost w stosunku do tego samego okresu roku poprzedniego o 15,4 procent. W tym ze sprzedaży imprez turystycznych przychody wyniosły 1,246 miliarda złotych, czyli o 16,6 procent więcej. Co ciekawe, liczba klientów wzrosła wyraźnie mocniej, bo o 22,6 procent, do 449,6 tysiąca. Oznacza to, że spadła średnia cena sprzedawanych wycieczek i to aż o prawie 5 procent – z 2905 do 2761 złotych. Prawdopodobnie – uważa Betlej – do końca roku liczba klientów Rainbow przekroczy pół miliona. Autopromocja Specjalna oferta letnia Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc KUP TERAZ Zarazem raport pokazuje, że zyski firmy spadły wobec wyników zeszłorocznych o dwie trzecie. Wynik operacyjny obniżył się z 56,8 miliona do 19,8 miliona złotych, zysk brutto z 55 milionów do 17,6 miliona złotych, a zysk netto z 44,3 do 14,1 miliona złotych. Podobnie było z wynikami za sam III kwartał 2018, w którym przykładowo zysk netto obniżył się z 38,4 miliona do 13 milionów złotych. Po czwartym kwartale ostateczny zysk netto może się jeszcze nieco obniżyć do przedziału dużych wartości jednocyfrowych (w zeszłym roku wyniósł 36,1 mln złotych) – ocenia autor. W normalnej sytuacji – komentuje – rok tak istotnych spadków zysków śmiało mógłby zostać uznany za mocno nieudany. Warto jednak zwrócić uwagę na mocno okrągłe wypowiedzi w tym względzie innych organizatorów, które mogą świadczyć, że liczą się oni z zakończeniem tego sezonu stratą. Na tym tle wyniki Rainbow mogą okazać się jednymi z najlepszych w całej polskiej branży turystyki wyjazdowej. Atuty Rainbow Rainbow ratuje w trudnej sytuacji kilka atutów – pisze dalej Betlej. „Należy do nich bardzo duży udział wysoce rentownych wycieczek objazdowych, które w tym roku nie podlegały tak dużym przecenom jak masowe wycieczki typu sun & beach. Szczególnie godne uwagi są takie imprezy organizowane w krajach egzotycznych, które ponadto cechuje duża odporność na przyszły wzrost konkurencji ze strony tanich linii. Silnym atutem organizatora jest duża sieć sprzedaży własnej (salony, call center). Po przeliczeniu danych z raportu wynika, że w trzech kwartałach tego roku wniosła ona do wyniku grupy kapitałowej dodatkowe prawie 5 mln zysku netto. Wynika to ze znaczącego wzrostu sprzedaży w kanałach własnych, przy stosunkowo niskim jednoczesnym wzroście kosztów, co skutkowało bardzo niskimi krańcowymi kosztami sprzedaży (poniżej 4 procent)”. Jak dalej zauważa ekspert, Rainbow ratował się też „dość konserwatywną polityką cenową, co pozwoliło mu (…) chronić swoje marże”. Innymi słowy, nie ulegał presji i nie obniżał zbytnio cen wyjazdów, dzięki czemu może mniej, ale jednak na nich zarabiał. Szczególnie w okresie first minute. Przychody touroperatora z działalności hotelowej przyniosło po trzech kwartałach 10,6 miliona złotych przychodów, a zysk netto wyniósł 504 tysiące złotych. W sezonie letnim 2019 roku, po oddaniu do eksploatacji nowego hotelu o standardzie 5 gwiazdek organizator będzie dysponował 465 pokojami w dwóch hotelach własnych (4 i 5 gwiazdek) i jednym wynajmowanym w całości na 16 lat (4 gwiazdki). „Organizator planuje wprowadzanie do tego segmentu nowych obiektów, co spowoduje stopniowy, ale bardzo znaczący wzrost jego kontrybucji do wyniku Grupy Kapitałowej jako całości”. Cena ferii prawie bez mian O 4 złote w ostatnim tygodniu spadła średnia cena wyjazdu z biurem podróży na ferie (wyjazd między 28 stycznia a 3 lutego 2019 roku) – wyliczyła Traveldata na podstawie danych zebranych 15 listopada i porównanych z cenami z 8 listopada. Największe zniżki odnotowano na wyjazdy na Gran Canarię – o 147 złotych i do Hurghady – o 52 złote. Najistotniejsze wzrosty średnich cen miały z kolei miejsce w wypadku wycieczek na Fuerteventurę – o 118 złotych i na Turecką Riwierę – o 81 złotych. Zmiany średnich cen w ostatnim tygodniu obrazuje mapa, a ich przebieg w tym sezonie na pięciu najważniejszych kierunkach w polskiej zimowej lotniczej turystyce wyjazdowej, przedstawia wykres. Miniony tydzień – objaśnia Betlej – przyniósł nieco większe od przeciętnej, czyli od 4 złotych, spadki cen wycieczek na najważniejszych kierunkach zimowych, czyli do Egiptu (o 30 złotych) i na Wyspy Kanaryjskie (o 18 złotych). Podobne zniżki średnich cen objęły też niektóre mniej masowe kierunki, jak Tunezja (Dżerba) – o 33 złote, Maroko (o 25 złotych) i Cypr (o 12 złotych). Na pozostałych kierunkach odnotowano dość solidne zwyżki, największe w Turcji – średnio o 81 złotych, a łagodniejsze w Portugalii i na Malcie – o 49 i 48 złotych. W wypadku Tunezji znaczny wzrost mógł mieć związek z chwilowym spadkiem cen w okresie o tydzień wcześniejszym – domyśla się ekspert. Również niewiele, bo o 6 złotych, wzrosła cena wyjazdu na ferie, jeśli porównać ją ze średnią ceną sprzed roku. To nieduża zmiana, jeśli wziąć pod uwagę – pisze Betlej – że cena paliwa lotniczego w minionym tygodniu była większa niż przed rokiem o 12,5 procent. Na większe koszty organizatorów miał też wpływ kurs złotego, który dla rozliczeń turystycznych osłabł o prawie 2 procent. W rezultacie oba te czynniki powodowały, że średnia cena wycieczki powinna być o 85 – 95 złotych wyższa. Spośród dwóch najważniejszych kierunków zimowych (nie licząc egzotyki jako całości) – pisze Betlej – większą zwyżkę cen rok do roku ponownie wykazał Egipt, gdzie ceny przewyższały poziom z sezonu 2017/2018 średnio o 234 złote. Najwyraźniej podniosły się w skali roku ceny w Marsa Alam – o 321 złotych, a kolejny raz najmniejszy wzrost średnich cen wycieczek zanotowano w Szarm el-Szejk – o 131 złotych. Na Wyspach Kanaryjskich zwyżka średnich cen rok do roku była tym razem znacznie mniejsza i wyniosła średnio 24 złotych. Z perspektywy dwóch sezonów liczonych łącznie średnie ceny wycieczek na Wyspy Kanadyjskie podniosły się jednak o 55 złotych, a w odniesieniu do Egiptu obniżyły o 9 złotych. Na mniej masowych kierunkach największą zwyżkę dwuletnią odnotowano w Maroku – o 190 złote, a największy spadek na Cyprze – o 1117 złotych. TUI trzymał niskie ceny Największe, ale i tak stosunkowo niewielkie zniżki średnich cen w porównaniu z ubiegłym sezonem Traveldata odnotowała w ofertach Neckermanna Polska i Coral Travel – po około 10 złotych. Średnie ceny w ofertach innych biur wzrosły natomiast od 28 do 291 złotych – opisuje prezes Traveldaty. W bezwzględnym poziomie cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu w wypadku 12 zimowych kierunków i trzech kategorii hoteli, najczęściej najniższe ceny miał TUI Poland (16 ofert, przed rokiem 12, z przed dwoma laty 5). Za nim uplasowała się Itaka (13 ofert, przed rokiem i dwoma laty po 10 ofert) i biuro Exim Tours (10 ofert, w latach poprzednich 10 i 7 ofert). W skali ostatniego roku najbardziej poprawiły pozycję w tej kategorii TUI Poland i Itaka. Przy tym najwięcej najniższych cen na hotele trzy- i czterogwiazdkowe miały Itaka i TUI Poland, a na pięciogwiazdkowe – TUI Poland. Do Egiptu najtaniej można było – według badania Traveldaty, jak relacjonuje Betlej – pojechać z Coral Travel (7 ofert) i Rainbow (3 oferty), a na Wyspy Kanaryjskie z Itaką (8 ofert) i Rainbow (6 ofert). „Nieco zaskakująco wysoka pozycja biura TUI Poland akurat w tym ujęciu wynika z tego, że ma ono albo jedyne, albo relatywnie korzystne oferty tylko na wycieczki do niektórych miejsc (Riwiera Turecka, Lanzarote, Dżerba, Portugalia i Maroko), co daje mu aż 14 wskazań na ogólną liczbę 16, podczas gdy na reszcie kierunków jego oferta zimowa wypada słabiej niż przeciętna (np. kierunki egipskie, większość kierunków kanaryjskich)”.
ile zarabia właściciel biura podróży